W małych miasteczkach, gdzie wszyscy się znają, ksiądz nie ma problemu z rozpoznawaniem osób które się u niego spowiadają. Poznaje zatem sekrety ludzi tych starszych jak i młodszych. Ktoś znający sekrety małych dzieci, i budzący ogromne zaufanie wśród starszych, jest bardzo niebezpieczną jednostką.
Wyobraźmy sobie sytuację:
Do spowiedzi przychodzi mały chłopiec, dobrze znany księdzu, załóżmy że to ministrant.
Opowiada księdzu np o tym że oglądał pornografię i się masturbował. Oczywiście rodzice nic nie wiedzą i nie chciałby żeby się dowiedzieli. Opowiada również że to on rozbił ulubioną wazę rodziców którą dostali na ślub. Im powiedział ze to pies rozbił.
Teraz ksiądz znający takie sekrety, może dyskretnie zaproponować mały układ - zrobisz co ci każe, albo powiem rodzicom o wazie. W ten oto sposób mały, naiwny człowieczek z bojaźni przed gniewem rodziców, zrobi wszystko co ksiądz mu każe. Resztę możecie sobie dopowiedzieć.
"
Ponieważ powstawało coraz więcej wolnych mediów, informacje rozprzestrzeniają się bardzo szybko. Coraz ciężej takie rzeczy zataić, jeśli wyjdą na światło dzienne. Z tego właśnie powodu powstał w roku 1962, na rozkaz Papierza Jana XXIII, w Watykanie dokument o nazwie "Crimen Sollitationis". Dokument ten opisuje, jak postępować, gdy przypadek pedofilii w wykonaniu księdza zostanie ujawniony. Jan Paweł II wykorzystując swój autorytet, restrykcyjnie nadzorował przestrzeganie dokumentu, pod groźbą wykluczenia z kościoła wszystkich księży, którzy się nie podporządkują.
No dobrze ale co takiego zawiera ten dokument? CS opisuje że w przypadku popełnienia przez księdza pedofilii, nie jest on usuwany z kościoła, a jedynie przenoszony do innej parafii, gdzie ksiądz dostaje czystą kartę, ba witają go kwiatami i przystrojonymi ulicami.
Dokument nakazuje również nieujawniania przypadków pedofilii, niszczeniem dowodów i walką z ofiarami, pod groźbą usunięcia z kościoła.
Źródło: youtube.com/user/rationalatheist100"

